piątek, 1 września 2017
,,Eleonora & Park" Rainbow Rowell - Czy pierwsza miłość może przetrawać?
Hej! Witam was w tej jakże zaległej recenzji. Książkę przeczytałam już jakiś czas temu i uznałam, że lepiej napisać o niej co nieco przed rozpoczęciem roku szkolnego. Otrzymałam wczoraj plan lekcji i kolorowo nie jest. Wracając, zrecenzuję wam ,,Eleonorę & Park" Rainbow Rowell, jak widzicie na zdjęciu powyżej. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Wcześniej czytałam ,,Fangirl", które podobało mi się, ale szału nie było. Za to wszyscy mówili mi, że historia Eleonory i Parka jest zupełnie inna od historii Cath. Tak też było i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Oczywiście nie mówię, że ,,Fangirl" była zła. Była to przyjemna młodzieżówka. Załączam wam opis ,,Eleonory & Parka"
,,Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.
Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.
Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę."
Akcja książki rozgrywa się w pod koniec XX w. Miejsca w jakich znajdują się bohaterowie to między innymi autobus, szkoła, ich mieszkania. W tym pierwszym się poznali, ale nie poszło tak łatwo. Poznawali się bardzo powoli. Prawie nie rozmawiali. Jako czytelnicy mamy okazję towarzyszyć im od samego początku ,,zapoznania" i obserwować to jak rozwija się ich relacja. Dzięki pierwszoosobowej narracji nie tylko poznajemy ich myśli, ale także rodziny, problemy i zmartwienia.
Nie są zwyczajnymi nastolatkami. A może są? Każdy przecież spotyka na swojej życiowej jakieś problemy.
W każdym razie:
Eleonora → ma nadwagę i problemy rodzinne. W jej domu brakuje wielu rzeczy.
,,Eleonora miała rację - nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje."
,,Tęsknił za nią...
Ciekawe tylko za czym. Za jej tłuszczem? Za jej popieprzeniem? Za tym, że nie potrafiła z rozmawiać jak normalna osoba? Nieważne. To że prawdopodobnie kieruje nim jakieś zboczenie, nie było jej problemem."
Nadwaga czy po prostu sylwetka nie wyglądająca jak ta z okładek magazynów to jeden z głównych problemów bohaterki. Przez to posiada ona niską samoocenę i uważa się za brzydką. Myślę, że to ważne, że autorka poruszyła ten temat w swojej książce. Przecież wiele dziewczyn na świecie nie ma BMI niższego niż 18. A jednak piękne i smukłe aktorki oraz często także bohaterki książek kształtują nasz obraz tego jak powinnyśmy wyglądać. Czy po świecie chodzą tylko szablonowo piękne i szczupłe dziewczyny jak w większości książek (mowa o głównych bohaterkach)? Nie.To nieprawda, a ta książka daje nam nadzieję, że każda z nas - włączając Eleonorę - jest piękna. Szkoda tylko, że problemy Eleonory nie kończą się na tym. Brakuje jej wiele podstawowych rzeczy (w tym nawet szczoteczki do zębów), a w szkole inne dziewczyny dokuczają jej z powodu ubioru. W domu nie jest lepiej. Matka jest zastraszoną przez ojczyma kobietą, a sam ojczym reprezentuje patologię. Siostry i bracia też tworzą w domu atmosferę w stylu wyścigu szczurów - godzą się na nawet najgorsze poniżenie i porzucenie własnego rozumu oraz godności, aby uzyskać spokój i lepsze zabawki. Nie wygląda to dobrze.
Park → ma przykładną rodzinę, jednak ojciec inaczej widzi życie syna niż on sam. W dodatku w pewnym momencie Park zaczyna się malować. Eyelinerem.
Problem z ojcem jest dość częstym motywem przeplatającym się w filmach, serialach, czy książkach. Nie jest to zbytnio oryginalne, ale mogło się zdarzyć. Za to makijaż jest czymś nowym. W dzisiejszych czasach chłopak malujący się od razu postrzegany jest jako gej. Przecież tak nie musi być, a każdy ma prawo wyglądać jak chce. I to jest jedno z przesłań książki.
Pokochałam tę dwójkę bardzo mocno. Eleonora nie jest kolejną irytującą, główną bohaterką. Ok... jest dziwna. Ale polubiłam ją. I okropnie zazdroszczę jej Parka. Piękny w połowie Azjatycki chłopak, ubrany w czarne ciuchy i z kreską na oku. W dodatku ze wspaniałym charakterem. Czego chcieć więcej? A towarzyszy im przepiękna i momentami łamiąca serce historia miłosna. Pokochałam tę książkę tak jak bohaterów.
,,-Naprawdę w to wierzysz?- zapytała
-Co?
-Że... będziemy mieć inne szanse? Że w ogóle będziemy mieć jakąś szanse?
-Tak.
Nie ważne, co się wydarzy- powiedziała mocno.- Nie wracam do domu.
-Wiem.
Była cicho.
-Nie ważne co się wydarzy- powiedział Park.- Kocham Cię.
Zarzuciła ramiona dookoła jego talii, a on ją przytulił.
-Po prostu nie mogę uwierzyć, że życie dało nam siebie nawzajem- powiedział- i następnie odebrało.
-Ja mogę.-powiedziała- Życie to drań.
Trzymał ją ciaśniej i przycisnął twarz do jej szyi.
-Ale to zależy od nas...-powiedział miękko.- Od nas zależy, czy tego nie stracimy."
Nie wiem co powiedzieć więcej. Po prostu. Nie czytałeś/aś? Przeczytaj! Ja daję jej 10/10💗 (ostatnio trafiam na same dobre książki). Polecam wam ją gorąco i do zobaczenia w kolejnym poście.
