,,Kasacja” to
książka, która była na mojej liście ,,do przeczytania” już od dawna. Pomimo
przychylnych opinii moich znajomych traktowałam tę pozycję z dystansem z powodu
jednego powodu. Autor jest polakiem. Teraz nie mogę uwierzyć, że taki stereotyp
mógł mną tak długo kierować. Odczuwam ogromny wstyd i zwracam honor polskim
autorom. Dotąd znałam tylko jednego polskiego autora XXI wieku, który
pozytywnie mnie zaskoczył. Teraz mam ich dwóch. Do Augusty Doucher dołączył, a
nawet przeskoczył ją mimo odmiennego gatunku Remigiusz Mróz.
,,Abyśmy mogli być wolni, jesteśmy niewolnikami prawa”
,,Kasacja” to
thriller prawniczy. Głównymi bohaterami są: młody Kordian Oryński – chłopak, który dopiero ukończył studia i
dostał pracę w pnącej się do góry kancelarii prawniczej Żelazny & McVay
oraz Joanna Chyłka – jedna z najlepszych prawniczek w firmie Żelazny & McVay,
twardo stąpająca po ziemi kobieta nie dająca sobą pomiatać. Oryński trafia pod
jej skrzydła i razem starają się obronić oskarżonego o podwójne zabójstwo z
szczególnym okrucieństwem młodego mężczyznę. Sprawa wydaje się jasna. Ślady na
narzędziach zbrodni pasują do oskarżonego, a on sam przesiedział ze zwłokami
dziesięć dni w swoim mieszkaniu gdzie znalazła go policja. Oskarżony nie
przyznaje się do winy, ale nie mówi także, że jest niewinny. Odpowiada
milczeniem na zadawane mu pytania. Chyłka i Oryński czują, że coś się nie
zgadza, a ostatecznie okazuje się, że każdy z nich uległ manipulacji milczącego skazańca.
,, - Dobra, skończmy to pierdolenie –
zaproponowała wreszcie.
- Jest jednostronne.
Przełknęła ślinę.
- Czego ode mnie oczekujesz? – zapytała splatając
dłonie na stole. Wysunęła nieco głowę w jego kierunku, by pokazać, że nie ma
żadnych obaw. – Wiesz, że jestem tutaj, żeby wykonać pewną robotę. I tylko od
ciebie zależy, jaką drogą pójdziemy.
- Wykonaj robotę
pod stołem – powiedział, odginając się do tyłu i opuszczając wzrok na swoje
krocze.”
Lektura wciągnęła
mnie od początku do końca. Napisana jest sprawnym językiem (uprzedzam o
wulgaryzmach, ale to oczywiste, że w kryminalnym światku tej książki są one na
porządku dziennym), akcja dzieje się w naszych współczesnych czasach, a
lokalizacje niektórych wydarzeń większość nas widziała na własne oczy jak np.
Hard Rock Cafe lub Złote Tarasy. Gdyby nie próby do szkolnego koncertu,
pochłonęłabym ją w całości, a i tak przeczytałam ją w bardzo krótkim czasie. Od
pożyczenia od kolegi we wtorek po południu do zakończenia w sobotę rano. Tak
jak głosi opinia na okładce ,,Kasacja to jazda bez trzymanki!”. Dosłownie.
Ostra kobieta słuchająca rocka, uczący się aplikant i trudny do obronienia
klient. To trio nieźle daje się nam we znaki.
Mimo, że to był mój pierwszy (dokończony,
a nie odłożony po stu stronach) thriller prawniczy, jestem z siebie w pewnym
sensie dumna. Pewne początkowe założenie głównych bohaterów, było dla mnie zbyt
oczywiste, przez co mimo ostatecznego wyroku i wytłumaczenia całej sytuacji
klienta naszych prawników, spodziewałam się jakie będzie zakończenie. Nie dałam
się oszukać i zwieść pozorom. Mimo tego nie byłam zawiedziona. Wręcz
przeciwnie. Czułam się dodatkowo inteligentna.
Jestem pewna, że
książka jest godna polecenia wszystkim. Sama jestem nowicjuszką w tym gatunku,
a ta powieść była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Za fabułę, styl, trzymanie w
napięciu oraz przywrócenie honoru polskim autorom daję tej książce 10/10.
Teraz będę tutaj
coraz częściej i widzimy się niedługo w kolejnej recenzji 💗

Ja swoja przygodę z Mrozem zaczęłam od "Parabellum" i mimo iż rzadko sięgam po powieści obsadzone w czasach II wojny światowej, to bardzo dobrze mi się ją czytało. Dopiero w następnej kolejności przeczytałam "Kasację" i ta książka niestety nie wpasowała się w mój gust czytelniczy. Dla mnie była nudna i miała rozczarowujące zakończenie. Nawet nie chodziło o to, że było przewidywalne, ale bardziej o to, że było mało emocjonujące. Dochodzę do wniosku, że prawnicze powieści Mroza nie są dla mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
houseofreaders.blogspot.com
Widzę gusta podzielone. Ale tak jest zawsze. Na pewno sięgnę w takim razie po ,,Parabellum". Jeśli lepsze od ,,Kasacji" to musi być genialna. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz💖
UsuńRównież od dawna miałam "Kasację" na liście "do przeczytania" od dawna i w końcu dzisiaj ją zamówiłam. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać, bo po twojej recenzji widać, że warto:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam http://oksiazko.blog.pl/
Oj, warto i to jak💕 Dziękuję za komentarz i Pozdrawiam💖
Usuń