piątek, 7 lipca 2017

,,Kasacja” Remigiusza Mroza, czyli pamiętaj: każdy prowadzi własną grę.



   ,,Kasacja” to książka, która była na mojej liście ,,do przeczytania” już od dawna. Pomimo przychylnych opinii moich znajomych traktowałam tę pozycję z dystansem z powodu jednego powodu. Autor jest polakiem. Teraz nie mogę uwierzyć, że taki stereotyp mógł mną tak długo kierować. Odczuwam ogromny wstyd i zwracam honor polskim autorom. Dotąd znałam tylko jednego polskiego autora XXI wieku, który pozytywnie mnie zaskoczył. Teraz mam ich dwóch. Do Augusty Doucher dołączył, a nawet przeskoczył ją mimo odmiennego gatunku Remigiusz Mróz.


,,Abyśmy mogli być wolni, jesteśmy niewolnikami prawa”


   ,,Kasacja” to thriller prawniczy. Głównymi bohaterami są: młody Kordian Oryński  – chłopak, który dopiero ukończył studia i dostał pracę w pnącej się do góry kancelarii prawniczej Żelazny & McVay oraz Joanna Chyłka – jedna z najlepszych prawniczek w firmie Żelazny & McVay, twardo stąpająca po ziemi kobieta nie dająca sobą pomiatać. Oryński trafia pod jej skrzydła i razem starają się obronić oskarżonego o podwójne zabójstwo z szczególnym okrucieństwem młodego mężczyznę. Sprawa wydaje się jasna. Ślady na narzędziach zbrodni pasują do oskarżonego, a on sam przesiedział ze zwłokami dziesięć dni w swoim mieszkaniu gdzie znalazła go policja. Oskarżony nie przyznaje się do winy, ale nie mówi także, że jest niewinny. Odpowiada milczeniem na zadawane mu pytania. Chyłka i Oryński czują, że coś się nie zgadza, a ostatecznie okazuje się, że każdy z nich uległ manipulacji  milczącego skazańca.


   ,, - Dobra, skończmy to pierdolenie – zaproponowała wreszcie.
      - Jest jednostronne.
     Przełknęła ślinę.
      - Czego ode mnie oczekujesz? – zapytała splatając dłonie na stole. Wysunęła nieco głowę w jego kierunku, by pokazać, że nie ma żadnych obaw. – Wiesz, że jestem tutaj, żeby wykonać pewną robotę. I tylko od ciebie zależy, jaką drogą pójdziemy.
     - Wykonaj robotę pod stołem – powiedział, odginając się do tyłu i opuszczając wzrok na swoje krocze.”


   Lektura wciągnęła mnie od początku do końca. Napisana jest sprawnym językiem (uprzedzam o wulgaryzmach, ale to oczywiste, że w kryminalnym światku tej książki są one na porządku dziennym), akcja dzieje się w naszych współczesnych czasach, a lokalizacje niektórych wydarzeń większość nas widziała na własne oczy jak np. Hard Rock Cafe lub Złote Tarasy. Gdyby nie próby do szkolnego koncertu, pochłonęłabym ją w całości, a i tak przeczytałam ją w bardzo krótkim czasie. Od pożyczenia od kolegi we wtorek po południu do zakończenia w sobotę rano. Tak jak głosi opinia na okładce ,,Kasacja to jazda bez trzymanki!”. Dosłownie. Ostra kobieta słuchająca rocka, uczący się aplikant i trudny do obronienia klient. To trio nieźle daje się nam we znaki. 


   Mimo, że to był mój pierwszy (dokończony, a nie odłożony po stu stronach) thriller prawniczy, jestem z siebie w pewnym sensie dumna. Pewne początkowe założenie głównych bohaterów, było dla mnie zbyt oczywiste, przez co mimo ostatecznego wyroku i wytłumaczenia całej sytuacji klienta naszych prawników, spodziewałam się jakie będzie zakończenie. Nie dałam się oszukać i zwieść pozorom. Mimo tego nie byłam zawiedziona. Wręcz przeciwnie. Czułam się dodatkowo inteligentna.


   Jestem pewna, że książka jest godna polecenia wszystkim. Sama jestem nowicjuszką w tym gatunku, a ta powieść była dla mnie niezwykłym przeżyciem. Za fabułę, styl, trzymanie w napięciu oraz przywrócenie honoru polskim autorom daję tej książce 10/10.


  Teraz będę tutaj coraz częściej i widzimy się niedługo w kolejnej recenzji 💗

4 komentarze:

  1. Ja swoja przygodę z Mrozem zaczęłam od "Parabellum" i mimo iż rzadko sięgam po powieści obsadzone w czasach II wojny światowej, to bardzo dobrze mi się ją czytało. Dopiero w następnej kolejności przeczytałam "Kasację" i ta książka niestety nie wpasowała się w mój gust czytelniczy. Dla mnie była nudna i miała rozczarowujące zakończenie. Nawet nie chodziło o to, że było przewidywalne, ale bardziej o to, że było mało emocjonujące. Dochodzę do wniosku, że prawnicze powieści Mroza nie są dla mnie.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę gusta podzielone. Ale tak jest zawsze. Na pewno sięgnę w takim razie po ,,Parabellum". Jeśli lepsze od ,,Kasacji" to musi być genialna. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz💖

      Usuń
  2. Również od dawna miałam "Kasację" na liście "do przeczytania" od dawna i w końcu dzisiaj ją zamówiłam. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać, bo po twojej recenzji widać, że warto:)
    Pozdrawiam http://oksiazko.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, warto i to jak💕 Dziękuję za komentarz i Pozdrawiam💖

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia