sobota, 31 marca 2018

Zapowiedzi kwietniowe - YA, Marginesy, Burda, Kobiece


    Witam was w nowym poście! Jako, że zakończył się marzec (kiedy to zleciało!?) chciałabym pokazać wam co takiego mają do zaoferowania nam wydawnictwa w przyszłym miesiącu. Nie będę się tu dużo udzielać przy tytułach, jednak zaznaczę wam czym jestem zainteresowana. Miłego przeglądu!


WYDAWNICTWO YA

,,Wieczór filmowy" L. Courtney
PREMIERA: 4 kwietnia

,,Czy przyjaźń może przerodzić się w prawdziwą miłość?
Sol i Hanna to dwoje przyjaciół z dzieciństwa, którzy niespodziewanie spotykają się po latach. Opowieść rozpoczyna się 31 grudnia, kiedy to Hannę bezceremonialnie porzuca jej chłopak Danny, jeden z najprzystojniejszych w szkole. Hanna jest zrozpaczona. Koleżanki próbują zająć jej miejsce, a jedynym przyjacielem, który stara się ją pocieszyć, jest Sol. Chłopak wpada na pomysł, żeby oboje raz w miesiącu przez cały rok oglądali wspólnie film – raz wybrany przez niego, raz przez nią. Sprawy komplikują się, gdy okazuje się, że Sol zakochuje się w dziewczynie. Czy uda mu się zdobyć jej serce?"

***

,,Dziewczyny nie biją'' T. S. Easton
PREMIERA: 18 kwietnia

,,A może by tak przestać zawracać sobie głowę stereotypami?
Szesnastoletnia Fleur pochodzi z małego angielskiego miasteczka niedaleko Hastings. Jej rodzice są dobrze sytuowani, a życie Fleur toczy się bezproblemowo: szkoła, nauka, a w weekendy praca w „dziedzictwie” – Fleur wraz z przyjaciółmi, Blossom i Pipem, przywdziewa stroje jedenastowiecznych Saksonów i opowiada turystom o życiu w dawnej, wesołej Anglii. Dwa razy w tygodniu Fleur spotyka się z Georgem, swoim poważnym, starszym o trzy lata chłopakiem, który studiuje w szkole marynarki wojennej i gustuje w hipsterskich restauracjach. Jedynym problemem jest nadopiekuńcza matka, która w każdej aktywności córki widzi zagrożenie. Powieść, która pokazuje, że ambicją dziewczyn nie są zakupy, malowanie paznokci i pieczenie ciasteczek."

***

,,Chłopaki nie dziergają'' T. S. Easton
PREMIERA: 18 kwietnia


,,Ben jest wrażliwym, spokojnym nastolatkiem, pisze pamiętnik i pochodzi z porządnej, chociaż lekko niekonwencjonalnej rodziny – ojciec jest mechanikiem samochodowym, matka jeździ po miastach i miasteczkach Wielkiej Brytanii ze swoim magicznym show. Ben ma też zdolność do pakowania się w kłopoty. Po niefortunnej wyprawie do lokalnego marketu po alkohol na imprezę trafia pod opiekę kuratora. Koledzy – inicjatorzy unikają kary, zaś Ben musi zastosować się do zaleceń programu resocjalizacji. Wybór zajęć pozalekcyjnych jest niewielki – mechanika samochodowa z własnym tatą, garncarstwo i robienie na drutach. Ben wybiera robótki ze względu na atrakcyjną nauczycielkę, która ma prowadzić zajęcia. Po pierwszych próbach okazuje się, że Ben ma niesamowity talent do robienia na drutach. Ale jak powiedzieć o tym kumplom, adorowanej dziewczynie, a przede wszystkim tacie, który cały czas ma nadzieję, że Ben wciągnie się w naprawę samochodów i piłkę nożną?"

    - Podoba mi się pomysł odejścia od stereotypów.

WYDAWNICTWO MARGINESY

,,Szpadel" L. Spit
PREMIERA: 4 kwietnia


,,Mroczna opowieść o przyjaźni, dorastaniu, zdradzie i zemście.
Oszałamiający debiut literacki niespełna trzydziestoletniej flamandzkiej pisarki i scenarzystki, który stał się sensacją (do dziś książkę przeczytało ponad 170 tysięcy osób) i zdobył liczne nagrody (dla porównania:  typowe nakłady książek w Belgii to 2 tys. egzemplarzy).

W belgijskiej wsi w 2002 roku urodziła się trójka dzieci: Eva oraz dwóch chłopców, Pim i Laurens. Cała trójka wychowywała się razem, dlatego sąsiedzi nazywali ich „trzema muszkieterami”. „Zaczęliśmy używać tej nazwy w porę i nie w porę: gdy pędziliśmy na bramkę, gdy dostawaliśmy dobre albo złe stopnie na świadectwie, za każdym razem kiedy otwieraliśmy butelkę kidibula – aż uwierzyliśmy, że nigdy nie będzie nic ważniejszego niż nasza przyjaźń i że to o nas opowiadają książki do historii”. Byli nierozłączni, ale w okresie dojrzewania, za sprawą szalejących hormonów, ich drogi zaczęły się rozchodzić...
To wtedy chłopcy wpadli na pomysł okrutnej zabawy polegającej na tym, żeby zadawać dziewczynom tę samą zagadkę, którą wymyśliła Eva. Za prawidłową odpowiedź czeka dwieście euro. W przypadku błędu - należy zdjąć część ubrania.
Nadchodzą wakacje, które wszystko zmienią. Eva starając się zaprzyjaźnić z Elisą, wyniosłą dziewczyną z dużego miasta, wyjawia jej rozwiązanie zagadki, ona zaś wykorzystuje tę wiedzę, aby zakpić sobie z całej trójki. Bardzo boleśnie.
„To lato okaże się decydujące, wiedzieliśmy o tym wszyscy troje. Lipiec i sierpień wyznaczały koniec szkoły podstawowej i początek średniej, i wszystko, co znaliśmy, łącznie z nami samymi, miało się zmienić”.  Trzynaście lat po wydarzeniach, które wymknęły się spod kontroli, Eva wraca  do rodzinnego domu z blokiem lodu w bagażniku. Powoli staje się jasne, że tym razem to ona  ustala zasady i okazuje się, że wizyta stanie się okazją do zemsty za to, co wydarzyło się  w przeszłości.
Narracja toczy się między współcześnie opowiadaną historią powrotu w rodzinne strony a wspomnieniami z przeszłości. Spit z przenikliwością i wrażliwością opisuje dzieciństwo swojej bohaterki spędzone w towarzystwie neurotycznej siostry, dominującego ojca oraz uległej matki. Trudna rodzinna sytuacja wzmacnia więź Evy z rówieśnikami – Laurensem i Pimem. Nastolatkowie pozostawieni samym sobie doprowadzają do wydarzeń tragicznych w skutkach. Autorka odtwarza tę historię z drobnych elementów, by stworzyć zaskakujący obraz całości – co tak naprawdę wydarzyło się w niewyróżniającej się niczym belgijskiej wiosce, która ukrywa wiele sekretów?"

       -To może być równie wybitne jak słabe. Boję się po to sięgnąć w ciemno, więc poczekam.

***

,,Kości proroka" A. Grabowska
PREMIERA: 18 kwietnia

,,Silne kobiety od zawsze zmieniały bieg historii.
W bułgarskim Płowdiwie, w teatrze antycznym, znaleziono zwłoki polskiego posła. Został ukrzyżowany, jego odciętą głowę postawiono na tacy, a na ciele wymalowano znaki. Młody policjant prosi o pomoc archeolożkę – przyjaciółkę z dzieciństwa, Polkę o bułgarskich korzeniach. Im bliżej jednak są prawdy, tym większe grozi im niebezpieczeństwo – i tym bliżsi się sobie wydają.

Cesarstwo Bizantyjskie. Dwunastu bogomiłów wędruje do Konstantynopola z największym skarbem – Świętą Księgą. Z obawy przed kradzieżą mają sześć falsyfikatów. Tylko jedna księga jest prawdziwa i żaden nie wie która. Czy Cyryl, najsprytniejszy z braci, wypełni misję i obroni się przed urokiem Alissy, prawej ręki księżniczki Anny?

Pierwszy wiek. Nauczyciel prowadzi uczniów do Jerozolimy. Mało kto rozumie, co ma nastąpić. Rybak Ariel staje się kronikarzem wyprawy i mimowolnie przyczynia się do fałszerstwa Nowego Testamentu. Po śmierci Chrystusa wpada w sidła Herodiady i jej córki Salome. Czy pomoże mu piękna służąca Danaila i czy zdoła wrócić do żony i córki?

Trzy splatające się wątki i wiele tajemnic. Czyje kości odnaleziono na Wyspie Świętego Jana? Co łączy niezwykłe znalezisko z morderstwem polskiego posła? I wreszcie kto ukradł świętą księgę bogomiłów?"
 
        - Proponowano mi tę książkę, ale jakoś mnie nie przekonało.

***


Heather Morris - Tatuażysta z Auschwitz,,Tatuażysta z Auschwitz" H. Morris
PREMIERA: 18 kwietnia

,,Bestsellerowa – oparta na faktach – powieść na miarę Chłopca w pasiastej piżamie i Listy Schindlera.

Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego zadaniem było tatuowanie numerów na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Naznaczanie ich.  Pewnego dnia w kolejce stanęła młoda przerażona dziewczyna – Gita. Lale zakochał się od pierwszego wejrzenia. I obiecał sobie, że bez względu na wszystko uratuje ją.Wykorzystał swoją pozycję nie tylko, by jej pomóc. W obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymienili pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło: po wyzwoleniu odnaleźli się, pobrali i spędzili razem resztę życia.

Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie pełna otuchy opowieść. Opowieść, która daje siłę nawet w najmroczniejszych czasach."

      -To mnie bardzo zaintrygowało i z pewnością po nią sięgnę.


BURDA KSIĄŻKI


Bezdech,,Bezdech'' G. Kapla
PREMIERA: 4 kwietnia

,,Debiutancki kryminał Grzegorza Kapli
Powojenne realia, w których rządzą twarde zasady i mocne pięści.
Teraźniejszość, w której nie ma miejsca na uczciwość.
Historie, w których nigdy nie było miejsca na miłość.

Podczas jednego z zimnych i mokrych wieczorów samotny biegacz odkrywa zwłoki młodej dziewczyny tuż przy warszawskim brzegu Wisły. Śledztwo otwiera podkomisarz Olga Suszczyńska, która nie wie jeszcze z jak bardzo surowym światem przyjdzie jej się zmierzyć.
W tym samym mieście, również w jesiennych ciemnościach, lecz ponad siedemdziesiąt lat wcześniej młody żydowski chłopiec Benjamin zostaje rozdzielony z ojcem podczas akcji wysiedleńczej. Razem z matka trafiają pod dach zaprzyjaźnionego sklepikarza, by już na zawsze zapomnieć o swoich korzeniach.

Autor w obrazowy sposób opisuje trudne losy polskich żydów u schyłku wojny, poznajemy też historię powojennego podziemia, dławionego bez zmieszania przez esbecję. Bohaterzy doświadczają przełomowych wydarzeń historycznych dla Polski i Świata, które wydarzyły się na przestrzeni ostatniego półwiecza. Książka jest niezwykłym zapisem ponad półwiecza historii, jak również komentarzem do wydarzeń światowej sceny politycznej ostatnich lat.

Trzymająca w napięciu lektura, skupia w sobie wiele wątków historycznych, realistycznie odwzorowując trudną historię Polski od czasów Drugiej Wojny Światowej, przez okres PRL-u, aż do czasów obecnych.

Książka nie pretenduje jednak do miana powieści historycznej. To kryminał, przepełniony zgrabnymi dialogami gdzie tempo akcji dynamizuje wartki wątek śledztwa policyjnego w Warszawie oraz na Śląsku. Dzięki niemu bliżej poznajemy głównych bohaterów książki."

       - Oj, to może być dobre. Poczekam tylko na pierwsze recenzje.

***


Zmowa,,Zmowa" D. Correnti
PREMIERA: 18 kwietnia

,,Są miasta, w których zmowę milczenia nazywa się dyskrecją.
Są miejsca, w których zło określa się jako nieszczęśliwy wypadek.
Są ludzie, którzy widzą tylko to, co trzeba, a nie to, co powinni.
Dziennikarz Marco Besana zostaje wysłany na prowincję Bergamo by śledzisz szczególnie brutalne morderstwo. Zbliżając się do emerytury Marco traci entuzjazm do zawodu, który był jego jedynym powodem do życia. Traci także rodzinę.
W tej samej gazecie właśnie zaczyna pracować niezdarna stażystka. Besana nie kryje irytacji młodą dziewczyną, niestety ma świadomość, że mimo wszystkich jej niepowodzeń trafiła ona na dobry trop… Zbrodnia, którą bada dziennikarz jest nużąco podobna do tych popełnionych przez Vincenzo Verzeni, lepiej znanego jako „Vampire Bergamo”, w drugiej połowie XIXw.
Jaką prawdę uda im się odkryć?
Kim okaże się okrutny morderca?
Czasu jest coraz mniej… Morderca tęskni za krwią."


***

Nie ufaj nikomu,,Nie ufaj nikomu" K.Croft
PREMIERA: 18 kwietnia

,,Mia Hamilton wiodła szczęśliwe życie ze swoim mężem Zachiem i dwuletnią córeczką. Wszystko zmieniło się, gdy Zach popełnił samobójstwo i tej samej nocy zniknęła młoda studentka, z którą miał romans. Po paru latach bohaterce udaje się odzyskać równowagę i to właśnie wtedy w jej życiu pojawia się Alison. Dziewczyna jest jej pacjentką i na jednej z sesji terapeutycznych wyznaje, że Zach nie popełnił samobójstwa, a został ZAMORDOWANY… szybciej niż to powiedziała zdążyła uciec z gabinetu.
Kim jest Alison i co wie o śmierci Zacha?
Komu powinna uwierzyć Mia?
Mia podążając po ścieżce, którą prowadzi ją Alison zaczyna myśleć, że nigdy nie znała swojego męża. Ujawniane tajemnice staja się coraz mroczniejsze, a zachowania Alison coraz trudniejsze do odczytania.
Prawda jest zaskakująca.''



WYDAWNICTWO KOBIECE

Moj_przyjaciel_kot_front_72dpi
,,Mój przyjaciel kot" B. Collins
PREMIERA: 13 kwietnia

,,Historia niesamowitej przyjaźni, która wydarzyła się naprawdę
Michael King to bezdomny, zagubiony i smutny człowiek, który od wielu lat żyje na ulicach Portland. Pewnej deszczowej nocy znajduje zaniedbaną i ranną kotkę, którą postanawia przygarnąć. Michael wydaje ostatnie pieniądze na karmę i leki dla futrzaka, któremu nadaje imię Tabor.
Od tej chwili jego życie zaczyna zmieniać się na lepsze – wreszcie staje się zauważalny dla innych ludzi, którzy widząc ten nietypowy duet, chętniej dzielą się jedzeniem i pieniędzmi. Kiedy do Portland zbliża się zima, Michael postanawia zabrać Tabor w stronę ciepłej Kalifornii. Tak zaczyna się ich niesamowita podróż.
Na swojej drodze spotykają wiele życzliwych osób, ale także mnóstwo trudności do pokonania. W chwilach zwątpienia Tabor obdarza Michaela radością i nadaje jego życiu sens. Mężczyzna wreszcie ma kogoś, o kogo się troszczy i inspiruje go do bycia lepszym człowiekiem oraz uporania się z traumami przeszłości.
W trakcie podróży para staje się nierozłączna, ale kiedy Michael zabiera Tabor do weterynarza, okazuje się, że kotka ma chip identyfikacyjny i właściciela, który bardzo za nią tęskni. Michael stanie w obliczu trudnej decyzji. Czy zdobędzie się na to, aby rozstać się z Tabor i znaleźć nowy cel w życiu?

Ciepła i wzruszająca opowieść o uzdrawiającej więzi między człowiekiem i zwierzakiem, która może odmienić życie na lepsze."

          - Ta książeczka już do mnie jedzie, więc czekam ❤

***

Naturalna-kolej-rzeczy-72,,Naturalna kolej rzeczy" Ch. Wood
PREMIERA: 13 kwietnia

,,Odurzona, przebrana w staroświeckie zniszczone ubrania i rozpaczliwie marząca o papierosie Yolanda budzi się w odizolowanym pokoju. Obok siedzi  Verla, która wydaje jej się dziwnie znajoma. W oddali słychać echo tajemniczych głosów mężczyzn. Kobiety znajdują się w głębokiej australijskiej głuszy, a kolejne zniewolone towarzyszki są już w drodze.
Bite, głodzone i poniżane, muszą wykonywać ciężkie prace fizyczne bez zadawania zbędnych pytań. Nie są pewne niczego poza bolesnymi wspomnieniami z przeszłości, które je wszystkie łączą. Jedynym źródłem ich siły są zwierzęce instynkty, którym muszą się poddać, aby przetrwać. Wkrótce kobiety zamienią się z ofiar w łowców zdeterminowane, aby wydostać się z najgorszego więzienia, jakie widziały.
Dystopijna, iluzoryczna i świetnie napisana opowieść, która przypomina o największych sprzecznościach targających ludźmi – zdolności do nieokiełznanej dzikości, skrajnym egoizmie, niezwykłej odporności i możliwości odkupienia win."
             - Mnie nie zachęciła, ale skoro poleca ją Paula Hawkins (patrz okładka) to wiem, że Bestselerki raczej po nią nie sięgną.
***

Raven_front1 (2),,Biały kruk" J. L. Weil
PREMIERA: 20 kwietnia

,,Życie Piper i jej młodszego brata zmienia się w ciągu jednej nocy. Po tragicznej śmierci ich matki lądują na idyllicznej wyspie pod opieką nieprzyzwoicie bogatej babci, której nigdy wcześniej nie spotkali. Dziewczyna zaczyna się buntować, bo jedyne co można robić w Raven Hollow to zanudzić się na śmierć.
Biały Kruk  to pierwszy tom serii Raven, w której wątki paranormalne łączą się z romansem i tajemnicami! To idealna propozycja dla fanów książek fantasy, którzy zakochali się historiach takich jak Saga Zmierzch, Akademia Wampirów czy Dary Anioła!
Kiedy na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane Hunter, okazuje się, że życie na wyspie może być całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, chłopak ma w sobie coś niezwykłego… coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego. Dlaczego jednak trzyma ją na dystans?
Piper nigdy wcześniej nie zastanawiała się nad przeszłością swojej rodziny i była przekonana, że jest zwykłą nastolatką,. Dlaczego wszyscy w Raven Hollow sprawiają wrażenie, jakby doskonale ją znali i co oznaczają niezwykłe tatuaże, które ożywają na jej oczach?
Kiedy ktoś próbuje zabić dziewczynę, staje się jasne, że ona i jej babcia muszą sobie dużo wyjaśnić. Kim jest Piper? Czym jest Zane? Czy ten cały nadprzyrodzony świat, który znała tylko z filmów może być prawdziwy?"

      - Okej... dlaczego brzmi mi to na tanią podróbę Darów? Tatuaże? Przeszłość rodziny? Zwykła nastolatka? Opis nie brzmi przekonująco, a okładka również nie powala... Resztę zachowam dla siebie. Ale może przeczytam, żeby to sprawdzić...

***

Jest to tyle na dzisiaj, więc trzymajcie się ciepło. Wesołych świąt!
Czytaj więcej >

niedziela, 25 marca 2018

,,Zbyt wiele czerni mam w sercu" J. Fronczaka - o każdej odsłonie miłości.


   Witam was, kochani. Dziś piszę dla was recenzję tomiku, którego wiersze znam już na wylot od roku. Dlaczego? Wiersze te napisał mój najlepszy przyjaciel. Teraz możecie pomyśleć, że ta opinia nie będzie subiektywna. Jednak to własnie dzięki tej wspaniałej poezji poznałam Jakuba Fronczaka i zapewne gdyby nie była tak wspaniała jak to będę tu opisywać, nie zaprzyjaźniłabym się z Autorem i nie wspierałabym go przy wydaniu tych mini arcydzieł. Ale zacznijmy od początku. Zobaczmy jak jego tomik opisuje wydawnictwo.

Zbyt wiele czerni mam w sercu miało swój początek, niezapowiedziane narodziny pod wpływem chwili, chorobliwego impulsu, który przyświecał Autorowi. Ręce wtedy pisały same, On, jak sam zwykł mawiać, był jedynie świadkiem narodzin czegoś prawie wielkiego. Również teraz coraz to nowsze wiersze wychodzące spod pióra młodego Artysty piszą się na własne życzenie – ich autorem jest smutek, nieszczęśliwa miłość, strach i obawa o przyszłość. Książka ta jest podróżą przez niego samego – początkowo wydaje się niepozorna, jednak wraz z upływem czasu i wersów, ckliwych porównań i częstochowskich rymów zamienia się w opowieść o bólu i stracie, wielkiej miłości i nadziei. Każde słowo jest jego łzą, jego uśmiechem i trzepotaniem jego zranionego serca. Autor twierdzi, że los nauczył go dobierać słowa i opowiadać historie w krótkich formach, jakimi są limeryki. Przeczytaj – chociaż stronę – i powiedz mu koniecznie, czy postąpił dobrze.

   Uważam, że opis jest jak najbardziej stosowny do zawartości, a raczej uczuć zawartych w tym tomiku. Usunęłabym tylko słowo ,,prawie'' przed słowem ,,wielkiego'', ponieważ to JEST coś wielkiego. Wielki jest krok, który zrobił Autor wydając swoją pierwszą książkę. Wielki jest postęp patrząc kolejno na każdy jego wiersz. W tomiku opisane są wielkie emocje. Wielką wartość mają słowa napisane jego drżącą, ale precyzyjną ręką. A jak wielce są ważne. Wielki jest sam Autor, którego każde słowo jest prawdziwe, a prawdziwe, dlatego, że doświadczył ich na własnej skórze. Zadziwiającym faktem może być to, że mój najlepszy przyjaciel, a zarazem wspaniały Poeta jest rok młodszy ode mnie - większość wierszy napisał mając niespełna 15 lat - aktualnie oczekuje swojej szesnastki. 

    ,,Byłem uzależniony.
    Od piękna, radości i bijących serc.
    Ale to był stan przejściowy.

    Ludzie wyleczyli mnie.”
 – fragment ,,Czarny koń”


   Zapewne zastanawiacie się na ile można wierzyć słowom niedojrzałego chłopca. Ja natomiast uważam, że jest on bardziej dojrzały niż niejeden mężczyzna. A może warto także doświadczać jego wzlotów i upadków czytając jego niewypowiedzianą historię ukrytą w zgrabnych wersach? Będziecie mieć wówczas wrażenie, że stajecie się częścią niego lub że go rozumiecie, a nawet jesteście nim - niezrozumianym przez świat chłopcem.

    ,, Jesteśmy zbyt idealni, by kochać.
    Zbyt idealni, by cokolwiek czuć.
    Zbyt perfekcyjni, by prawdziwymi łzami szlochać –
    Nad życiem, które dzieli nas na pół.”

    ,,W naszych ideałach
    Gubimy to co naprawdę piękne.
    Bo… wszystko co perfekcyjne zniewala.
    Zamyka oczy na nieidealne – ale ludzkie

    Serce.”
- fragmeny ,,Parfait"

   Zapytacie się również jakie ma doświadczenie, że ma czelność wypowiadać się o miłości, rodzinie, samotności czy innych realiach tego świata? Jako zaufana przyjaciółka mogę odpowiedzieć tylko tyle, że je ma. Ma uszy i oczy szeroko otwarte - widzi i słyszy to co oczywiste, ale dla większości z nas niezauważalne, a potem potrafi to nazwać i to w taki sposób, że zaczynamy dostrzegać to sami. A może właśnie w tym tkwi urok? Że osoba młodsza i wrażliwsza widzi więcej niż osoby starsze i nieczułe? A jego delikatne serce zbiera cały brud tego świata, po czym choć odrobinę z niego - tego smutku, żalu, tęsknoty, odrzucenia, płaczu, zakłamania, straty - przelewa na papier tym samym dając nam do myślenia.

    ,,Tato, powiedz mi
    Dlaczego nie jestem taki jak ty
    I… Czemu wcale nie chcę być tobą,
    Tato, nie patrz na mnie, jakbym był zły

    Tylko dlatego, ż chciałbym być sobą.”
- fragment ,,Dzień ojca"

   Chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że warto sięgnąć po te wiersze, ponieważ każdy z nich zakończony jest pointą, która rzuca zupełnie nowe światło na nasze myślenie i na odczucia naszych serc. Myślę, że każdy znajdzie w tych wierszach odrobinę siebie tak jak ja znalazłam, nawet nie znając tego kto je napisał. Te słowa tak zgrabnie i precyzyjnie ujęte, ukazują zarówno piękno i cierpienie serc, a szczególnie jednego - serca Autora. Do moich ulubionych wierszy tego tomu należą ,,21", ,,Czarny koń", ,,Parfait", ,,Dzień ojca", ,,Nie kocham cię", i patriotyczny ,,Popioły", o którym mówię, że będzie kiedyś widniał w podręcznikach od języka polskiego. Mam nadzieję, że zachęciłam was do przeczytania tego tomiku i chyba nie muszę mówić, że ta książka to moje absolutne 10/10? Do zobaczenia w kolejnym poście!


     ,,Bo my jak popioły jesteśmy – nieprawdziwi
    Bo my jak popioły jesteśmy – nieżywi”

    ,,Bo my jak popioły jesteśmy – czarno-biali
    Bo my jak popioły jesteśmy – kiedyś wielcy,
    Teraz przez świat zapomniani.”
- fragmenty ,,Popioły"
Czytaj więcej >

niedziela, 18 marca 2018

,,Wyśnione życie" C. Swanson - twoje życie to sen, czy jawa?


    Witam was, moi mili. Dziś zrecenzuję książkę, której egzemplarz recenzencki miałam przyjemność czytać dzięki współpracy z Wydawnictwem Kobiecym, a do jej przeczytania skłonił mnie fakt, że Julia Roberts (jedna z moich ulubionych aktorek) postanowiła zagrać główną rolę w ekranizacji tej książki, gdyż ta tak bardzo ją zaintrygowała. Pomyślałam więc, że sprawdzę co takiego niezwykłego jest w tej historii. Czy dostrzegłam to co Julia Roberts?

Opis książki:
Prowokujący i niezwykle mocny debiut o kobiecie, która musi pogodzić rzeczywistość z kuszącym światem pochodzącym ze snów

Denver, 1962. Kitty Miller to samotna kobieta po trzydziestce, która wiedzie niekonwencjonalne życie. Kocha księgarnię, którą prowadzi z najlepszą przyjaciółką Friedą i cieszy się całkowitą niezależnością. Może robić to, na co ma ochotę i nie musi się przed nikim tłumaczyć. Kiedyś pojawił się w jej życiu pewien mężczyzna, lekarz o imieniu Kevin, ale nic z tego nie wyszło.Wtedy zaczęły się sny.

Denver, 1963. Katharyn Andersson jest szczęśliwą żoną Larsa, z którym ma wspaniałe dzieci, piękny dom i cudownych przyjaciół. To wszystko, o czym marzyła kiedyś Kitty Miller, ale pojawia się tylko w jej sennych wizjach.
Kitty uwielbia nocne podróże do alternatywnego świata i jest przekonana, że sny są wynikiem jej nadaktywnej wyobraźni. Jednak z każdą wizytą w życiu Katharyn ma poczucie, że życie ze snu jest bardziej prawdziwe. Czy może wybrać, kim chce być? Jaka będzie cena pozostania Kitty lub Katharyn?
Pełna zagadek debiutancka powieść Cynthii Swanson mistrzowsko nakreśla dwa przenikające się światy: samotnej Kitty oraz spełnionej Katherine, trzymając w napięciu do ostatnich stron. To piękna historia o tym, że nic nie jest takie, jak się nam wydaje.

   Standardowo zacznę od fabuły i szybkości czytania. Książka ta ciekawiła mnie od samego początku przez co większość rozdziałów pochłaniałam w trymiga. Poznawałam wtedy Kitty i tajemniczą Katharyn ze snów oraz ich bliskich - pomimo tego, że były jedną osobą w ich życiu wydarzył się pewien punkt kulminacyjny oddzielający świat rzeczywisty od tego realnego. Powieść można wręcz pochłonąć, a pomaga w tym fakt, że fabuła przez większość czasu nie jest przewidywalna. Mówię, że przez większość, a nie cały czas, ponieważ gdzieś za połową historii czytelnikowi zaczyna się już nudzić stały schemat rozdziału, który wygląda mniej więcej tak - ,,Bohaterka wstaje. Bohaterka pracuje w księgarni. Bohaterka wraca do domu, Bohaterka czyta list od matki. Bohaterka idzie spać. Bohaterka śni o drugim świecie" - przynajmniej sen zawsze wnosił coś nowego i ciekawego. Poza tym nie męczyłam się i uważam, że elementy końcowej układanki są idealnie dozowane i podawane czytelnikowi w taki sposób, aby zakończenie było dla niego jak największą przyjemnością.

,,Życie składa się nie tyle ze szczegółów, co raczej z punktów kulminacyjnych. Czy pamiętam, co jadłam na lunch w zeszły czwartek? Czy przypominam sobie każde słowo z ostatniej lekcji z Gregiem? Czy wiem, jaka pogoda była trzy tygodnie temu w niedzielę? Oczywiście, że nie. Życie płynie naprzód sprawy ważniejsze przeplatają się z tymi mniej ważnymi, część zostaje nam w pamięci, ale większość szybko zapominamy."

   Co do osobowości Katharyn/Kitty i innych postaci z tej książki nie mam żadnych zastrzeżeń. Przyjemnie było patrzeć jak bohaterka odkrywa różnice w samej sobie w obrębie dwóch światów. Pokazuje to jak bardzo człowiek może się różnić w zależności od sytuacji i miejsca w jakim dane jest mu żyć. Powieść porusza też kwestie miłości, przyjaźni, ale i choroby jaką dotknięte było jedno z dzieci Katharyn. Z innych postaci bardzo polubiłam Almę z jednego z żyć głównej bohaterki, gdyż była to kobieta prosta, ale dobra i mądra.
,,- Nie wiem, gdzie będę, gdy się obudzę - szepczę mu do ucha. - Kiedy tu zasypiam, czuję, że powinnam się z tobą pożegnać, bo może już nigdy się nie zobaczymy. (...)
- Chyba każdy może tak powiedzieć? - odpowiada pytaniem. - Każdy z nas może zniknąć w jednej chwili.. - Patrzy na sufit. - Nie myśl, że sam się nad tym nie zastanawiam... nieustannie - dodaje. A potem powtarza schrypniętym głosem: - Nieustannie."
   Historia zawarta w tej debiutanckiej powieści urzekła mnie, lecz nie zwaliła z nóg. Podoba mi się plot twist w jej zakończeniu, oraz puenta, którą niesie za sobą lektura tej książki. Jestem wielce ciekawa filmu na jej podstawie i zachęcam was do jej przeczytania. Oceniłam ją 8/10 punktami mojej skali i życzę wam spokojnego wieczoru❤
Do zobaczenia!
,,Tamtego świata już nie ma, wiem o tym. Jestem tutaj. Tu, gdzie moje miejsce."
Czytaj więcej >

piątek, 2 marca 2018

,,Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach" A. Schumer - czyli ,,niebiografia" amerykańskiej stand-uperki



   Witam was, moi drodzy. Dziś zajmę się zrecenzowaniem mojej pierwszej w życiu biografii, chociaż jak wolałaby to określić autorka - życiorysu. Jako dodatkową informację pragnę dodać, że ów życiorys ma dziś swoją polską premierę. Książkę miałam przyjemność czytać przedpremierowo dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego. Zacznijmy więc od opisu tej lektury:


Poznaj niesamowitą historię kobiety, której największą bronią jest cięty dowcip. Amy Schumer, słynna aktorka komediowa, stund-uperka i jedna z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki, bez tabu opowiada o rodzinie, dyskryminacji kobiet, seksie oraz absurdach sławy.

Ten komediowy geniusz w spódnicy śmieje się ze wszystkich, ale przede wszystkim z siebie. A wszystko po to, by publiczność się uśmiechnęła i poczuła lepiej. Ta książka zabierze cię w podróż życia Amy: od kelnerki do dziewczyny z okładki Vogue’a.


    Może na początku opowiem wam czego możecie spodziewać się po tej książce, a raczej rozwinę wam to, czego dowiedzieliście się już (lub nie) z opisu. Słynna (chociaż ja o niej nigdy wcześniej nie słyszałam - być może dlatego, że po prostu mało interesują mnie zagraniczni aktorzy komediowi) Amy Shumer (dla zapoznania polecam obejrzeć jej wywiad u Ellen) dosłownie bez tabu opisuje wszystko czego doświadczyła w życiu lub to czego się w nim nauczyła. W jej książce znajdziecie rozdziały zatytułowane przykładowo tak: ,,List otwarty do mojej waginy" (jest pierwszy i rozkładający na łopatki!), ,,Przewodnik po moich pacynkach"(dorosła kobieta nadal może spać z pluszakami!!! Ups chyba zdradziłam tajemnicę pomiędzy mną, a autorką...), ,,Co mnie doprowadza do wściekłości"(soczysta wyliczanka) i wiele innych mniej lub bardziej kontrowersyjnych od tych podanych. Myślę także, że w tym momencie muszę powiedzieć wam, że aby czytać tę książkę powinniście mieć duży dystans do samych siebie i do tematów jakie pojawiają się w książce (czytaj: SEKS i inne rzeczy opisane bez owijania w bawełnę). 

,,Media społecznościowe są znakomitym miejscem zarówno dla dla introwertyków, jak i ludzi przyzwoitych, ponieważ skracają czas między wrażeniem, że ktoś jest super, a uświadomieniem sobie, iż jest dokładnie odwrotnie. Nie wiem, jak introwertycy mogli kiedyś przetrwać bez internetu. Ani ja mogą przetrwać z internetem. Właściwie to nie mam pojęcia jakim cudem nadal żyjemy. To przecież niemożliwe."

      Mimo wszystko poza trudnymi tematami, o których Amy potrafi opowiadać tak jakby ustalała co ma zamiar zjeść na lunch, w lekturze znajdziemy także dużo rad wynikających z jej doświadczenia i dojrzałości. Poza tym obok żartów i w rezultacie moich łez ze śmiechu (a dużo ich było), Amy powiada także o rzeczach smutnych. O chorobach, rozwodach, rozczarowaniach, porażkach, przemocy. Pokazuje, że każdy człowiek jest tylko człowiekiem i maska, którą chociażby starał się kreować całe życie i tak nie będzie jego w pełni prawdziwym obliczem.

My, kobiety, stale przeżywamy swoje lęki na nowo, mimo wszelkich starań i wysiłków, aby odbudować się wewnętrznie i kochać siebie prawdziwą miłością. To czasem się zdarza"

   Co można zauważyć w poprzednim cytacie, autorka bardzo często mówiła o i nawiązywała do kobiecości, kobiet i ich problemów. Robiła to w bardzo umiejętny, a zarazem dosadny sposób. Przecież, my, kobiety, nie jesteśmy jakimś jajem, z którym trzeba obchodzić się tak, aby mu się nic nie stało! Amy po prostu przypomina nam o naszej wartości! I motywuje również do tego, aby być silnymi - dzięki temu osiągniemy sukces jak ona.

   Podsumowując, Amy Schumer to niezwykle ciekawa postać, posiadająca talent do tego, aby opisując siebie, potrafić równocześnie trafnie opisać przynajmniej połowę społeczeństwa przy okazji rozbawiając tłumy jej fanów do łez. Myślę, że ta książka jest jej kolejnym skeczem - śmiejemy się widząc w jej zachowaniach cząstki siebie. Ale do tego skeczu można powrócić w dowolnym
momencie. Ja daje tej książce 6,9/10 i decyzję o jej zakupie pozostawiam wam. Pozdrawiam i do zobaczenia!
Czytaj więcej >

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia