niedziela, 27 maja 2018

,,Spętani przeznaczeniem"V. Roth - a czy ty wierzysz w los?


   Witam, dziś przekażę wam moją opinię na temat najnowszej książki Veroniki Roth, czyli drugiego tomu jej nowej serii (nie czytałam pierwszego, ale zostałam przekonana, że nie trzeba - rada dla was - lepiej przeczytać także pierwszy). Polska premiera książki miała miejsce 23 maja, więc jest już dostępna w księgarniach, a ja powiem wam czy warto szykować portfel na jej zakup. Zacznijmy standardowo od opisu:

Akos – syn narodu miłującego pokój i Cyra – zabijająca dotykiem, siostra bezwzględnego tyrana, który zmusza ją do zadawania bólu a nawet śmierci swoim politycznym przeciwnikom.  Życiem tych dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, a raz wypowiedziane przez wyrocznie losy stają się nieodwracalne. Ludy, do których należą, rywalizują i walczą o władzę na planecie Thuhve, w odległej galaktyce. Pewnego dnia  Akos zostaje brutalnie porwany. Od tej pory ma służyć Cyrze. Między dwojgiem, których więcej zdaje się dzielić niż łączyć, rodzi się uczucie, wymagające przebaczenia. W odzyskujący spokój świat wkraczają jednak demony przeszłości. Tyran – ojciec dziewczyny uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety.

   Szczerze powiedziawszy opis skraca nam tylko pierwszy tom, a nie spoileruje nic z drugiego, co można zapisać naprawdę na plus. Poza tym myślę, że sam opis bardzo zachęca do przeczytania całej serii, gdyż nie wygląda nudno czy też szablonowo. I rzeczywiście tak nie jest. Gdy tylko otworzyłam pierwsze strony książki, zostałam wręcz wrzucona w wir wartkiej akcji, której niestety w ogóle nie pojmowałam poprzez brak znajomości pierwszego tomu. Jednak do takich luk przydają się zaprzyjaźnieni książkoholicy, którzy chęcią przyjdą z pomocą. Kiedy już zostały objaśnione mi podstawowe fakty, książka stała się dla mnie jeszcze ciekawsza. Zaczęłam chłonąć ją strona po stronie nie mogąc przestać myśleć o dalszym biegu wydarzeń - może w samym chłonięciu przeszkadzały mi tylko dwa czynniki, ale o tym później - ponieważ jeśliby je pominąć to jaki czytelnik szukający przygód mógłby oprzeć się zgłębieniu intryg odległej galaktyki? Jednak, gdy starałam się rozwiązać na własną rękę jedną z nich, nastąpił ogromny plot twist, godny intryg niczym spod pióra Cassandry Clare. Innymi słowy - nudzić się nie można.

,,Tak jak każdy może kogoś kochać i nienawidzić, tak my kochamy i nienawidzimy naszych losów, Wierzymy w nie i jednocześnie nie wierzymy."
   Nawiązując do cytatu powrócę do losów. Nie czytałam jeszcze ,,Niezgodnej" mimo tego, że stoi u mnie na półce już chyba z rok, ale w nowej serii na pewno podoba mi się to, że autorka postawiła na wykreowanie nowego świata i zasad nim rządzących. W tym przypadku niektóre rodziny zostały obdarzone losami poprzez wyrocznie, a rodziny te są zazwyczaj wpływowymi rodzinami z różnych planet. I tutaj pojawia się właśnie jedno z pytań przewodnich powieści, a zarazem uniwersalne dla nas wszystkich - ,,Jesteśmy kowalami własnego losu, czy marionetkami siły wyższej? Jaki mamy wpływ na własne życie i czy można wierzyć w przeznaczenie?" Powieść ta stawia nam niemal filozoficzne pytania i skłania do zastanowienia nad nimi, a nie robi tego bezpośrednio co bardzo cenię w każdej książce.

,,Śmierć nie jest jedyną karą, jaką można wymierzyć ludziom. Można też zafundować im koszmary.

   Chciałam teraz opowiedzieć wam o postaciach, ale skoro jesteśmy już przy koszmarach to powiem wam co przeszkadzało mi w odbiorze tej książki. Jest to niestety niepotrzebny zabieg autorki polegający na zmianie osoby przy zmianie perspektywy. Już tłumaczę. V. Roth postanowiła przedstawić nam historię za pomocą czterech różnych perspektyw - jedna jest podwójna, ale to nieistotne - z czego perspektywa Cyry i Cisi napisana jest pierwszoosobowo, a Akosa trzecioosobowo. Nie rozumiem tego zabiegu, gdyż nie wniósł on nic poza trudnością przestawienia się na inna narrację w kolejnych rozdziałach. Jednak to chyba tylko tyle z tego co mogę wytknąć tej książce.

,,Ten kto poszukuje bólu zawsze go znajdzie."

   To o postaciach opowiem wam teraz w skrócie. Nie będę ich nawet rozdrabniać. Każda z postaci ma swój charakter i pewną dozę tajemniczości. Nie sposób wrzucić ich do jednego worka nawet jeśli przedstawiają tę samą grupę społeczną, rodzinę czy planetę, ponieważ mimo, że łączą ich pewne cechy to każda postać jest inna i na swój sposób wyjątkowa. Poza tym raczej nikt mnie nie irytował, a to jest duży sukces.

   Kończąc mój wywód chciałam wam polecić tę książkę i jednak skłonić wasze portfele do jej kupna. Ja oceniam ją jako 8,7/10❤ i mam nadzieję, że udało mi się was do niej zachęcić, albo chociażby zainteresować nią miłośników fantasy. Do zobaczenia!


4 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszej części tej serii ale czytałam Niezgodną i jestem fanką historii o Tris i Tobiasie, więc na pewno sięgnę po nową serię autorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to muszę w końcu wziąć się za Niezgodną haha

      Usuń
  2. Niestety tą serią nie jestem zainteresowana. Tak samo jak i serią "Niezgodna". Do tej autorki nigdy mnie jakoś nie ciągnęło, choć wiem, że dużo osób ją bardzo lubi - a inni z kolei nienawidzą.
    Najważniejsze, że Tobie się podobało! :)

    Pozdrawiam,
    Books Holic

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też nie ciągnęło,ale musiałam sprawdzić wiarygodność jej opisu jako ,,Najlepszej książki roku" ;D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia